Ziarnko do ziarnka - czy warto inwestować małe kwoty?

Inwestycje. Temat zwykle kojarzony z wpływowymi ludźmi lokującymi swoje niemałe środki we własnych firmach, giełdzie, akcjach lub obligacjach. Aby takie działania miały sens, trzeba dysponować dużym kapitałem i mieć zabezpieczenie na wypadek niepowodzenia. Nic więc dziwnego, że zwykły człowiek nie myśli o ryzykownym inwestowaniu swoich zarobków. Potrzebuje ich bowiem na co dzień, aby zapewnić sobie i swojej rodzinie byt.

Inwestycje jednak nie muszą wiązać się z dużym ryzykiem i można dopasować ich kształt do każdej kieszeni. Z małych kwot urośnie kiedyś spory kapitał, który możemy wykorzystać w przyszłości – podarować dzieciom lub zapewnić sobie godne życie na emeryturze. Ważna jest jedynie systematyczność. Jak tego dokonać?

Małe jest… opłacalne

Załóżmy, że co miesiąc będziemy wpłacać 100 złotych na lokatę bankową. Oczywiście kwota może być mniejsza lub większa. Najważniejsze, by ten wydatek nie odbił się nadmiernie na naszym portfelu. Dla potrzeb naszego eksperymentu przyjmujemy stałe oprocentowanie roczne 10%. Po dziesięciu latach systematycznego odkładania wspomnianej sumy na koncie będziemy mieć już 20 145 złotych (w tym zysk 8 145 zł). Brzmi dobrze? Zatem idźmy dalej. Zakładając, że trwamy w swoich postanowieniach przez następną dekadę, po 20 latach oszczędzania możemy już rozpieścić swoje konto kwotą 72 398 zł, a suma zysków będzie wynosiła aż 48 398 zł. Pieniądze wytrwale na siebie pracują, trzeba im tylko na to pozwolić.

Od czego zacząć?

Jak widzimy, suma małych kwot w ostatecznym rozrachunku może dać naprawdę dużą sumę. Nie oszukujmy się jednak – zysk nie przyjdzie od razu. Dlatego, jeżeli myślimy o oszczędzaniu, warto zacząć już teraz, by nie musieć czekać zbyt długo. Przyda się też ciekawy pomysł na inwestycję. Poniżej kilka propozycji i wskazówek.

Lokaty, konta oszczędnościowe. Najpopularniejszy i najprostszy sposób inwestowania. Wszystkie informacje można znaleźć w internecie, a wybór oferowany przez banki jest naprawdę duży. Po prostu wpłacamy pieniądze i czekamy, aż pojawi się zysk. Warto jednak trzymać rękę na pulsie i na bieżąco sprawdzać oferty innych placówek. Może się bowiem okazać, że korzystniejsze będzie przeniesienie swojej lokaty lub założenie innego konta oszczędnościowego.

Obligacje. Mniej ryzykowne niż akcje, zwłaszcza jeśli zdecydujemy się na obligacje państwowe. Pamiętajmy, by sprawdzić wszelkie informacje oraz ocenić ryzyko, zanim zdecydujemy się na ulokowanie oszczędności. W przypadku obligacji korporacyjnych wycofanie z zobowiązania może okazać się nieco trudne.

Fundusze inwestycyjne. Mówiąc najprościej, jest to pośredniczone inwestowanie w aktywa finansowe. Wystarczy skorzystać z oferty banków, które często umożliwiają zakup takich funduszy przez internet. Zwróćmy jedynie uwagę na opłaty – czasem jest ich po prostu za dużo. Tak jak w powyższych przypadkach, warto najpierw ocenić ryzyko, z którym wiąże się każda inwestycja.

Sprawdzanie portfela. Większość z nas nie myśli o inwestowaniu w obrębie zmniejszania kosztów codziennego życia. Kontrola comiesięcznych wydatków może być jednak dobrym pomysłem, zwłaszcza, że nie podejmujemy żadnego ryzyka. Wystarczy na przykład zmniejszyć abonament komórkowy, wybrać energooszczędną lodówkę czy zmywarkę, albo… częściej zakręcać wodę i gasić światło. Oszczędność i ekologia w jednym.

Edukacja. Któż z nas nie marzy o wyższym stanowisku lub lepszej płacy? Warto więc pomyśleć o podniesieniu swoich kwalifikacji w zawodzie. A może chcemy całkowicie się przebranżowić, gdyż mamy predyspozycje i widoki na inną, ciekawszą pracę? Lub właśnie myślimy o wyjeździe za granicę i przymierzamy się do kursu języka obcego? Wydatki tak poniesione będą ogromną inwestycją. Nie tylko materialną, ale także zyskiem osobistym – większą pewnością siebie i poczuciem własnej wartości.

 

Category : Bez kategorii

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *