Idziesz na polonistykę/politologię/filologię/kulturoznawstwo? A wiesz, że po tym kierunku nie znajdziesz dobrej pracy? Z takimi uwagami spotkał się pewnie co drugi student nauk humanistycznych. W obliczu popularnych i powszechnie reklamowanych uczelni technicznych, każdy, kto marzy o byciu humanistą, zwiesi smutno głowę i – być może – przyzna rację sceptycznym „specjalistom” od polskiego rynku pracy. Na szczęście absolwenci kierunków humanistycznych wcale nie muszą być skazani na klęskę bezrobocia. Sprawdź, dlaczego.

Umysł humanistyczny vs. umysł ścisły

Każdy, kto po maturze decydował się na wybór kierunku studiów, musiał zadać sobie jedno ważne pytanie: czy z takim dyplomem znajdę dobrze płatną, satysfakcjonującą pracę? Jak pokazują badania pracuj.pl, jedynie 50% osób, które wybrały później kierunki humanistyczne, odpowiedziało na kolejną wątpliwość: jak wygląda obecny rynek pracy i czy zapewni mi szanse zatrudnienia? Dla porównania, studenci nauk ścisłych brali ten czynnik pod uwagę o wiele częściej.

Mimo że, jak pokazuje powyższa ankieta, tzw. humaniści nieco mniej praktycznie podeszli do wyboru kierunku studiów, nie oznacza to dla nich kompletnej porażki zawodowej. O ile bowiem absolwenci politechnik mogą się pochwalić wąsko wyspecjalizowanymi umiejętnościami i wiedzą techniczną, tak studenci takich wydziałów, jak nauki społeczne czy filologiczne cechują się bardzo dobrą komunikacją interpersonalną, kreatywnością oraz przedsiębiorczością.

Humanista pilnie poszukiwany, czyli najciekawsze zawody

Klucz do sukcesu tkwi w dobrym rozeznaniu w najbardziej poszukiwanych zawodach oraz dopasowaniu swojego wachlarza umiejętności do wymaganych kwalifikacji. Na przykład, student polonistyki może z powodzeniem wyspecjalizować się w nowych mediach lub edytorstwie i znaleźć świetną pracę w agencjach marketingowych.

Podobnie jest ze znajomością niszowych języków obcych. Zamiast na obleganą anglistykę można wybrać się na filologię szwedzką lub czeską i poszukać zatrudnienia zarówno w wydawnictwach i szkołach językowych, jak i w dużych firmach zajmujących się ekspansją na zagraniczne kraje.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *