Ceny mieszkań idą w górę. Najbardziej da się to odczuć w większych miastach, gdzie za dwupokojowe mieszkanie w centrum trzeba zapłacić podobną kwotę, jak w przypadku niewielkiego domu szeregowego za miastem. W cenach przoduje oczywiście Warszawa, jednak przy odrobinie dobrej woli uda się nam kupić mieszkanie nieco taniej. Tylko gdzie szukać?

Za ile kupimy?

Najdroższą częścią miasta jest oczywiście warszawskie Śródmieście. Tam za metr mieszkania w stanie deweloperskim trzeba zapłacić nawet 10 tysięcy złotych. Nieco niższe stawki panują na Ochocie – około 9 tysięcy. Jeśli chcemy wydać mniej, warto poszukać na Mokotowie, Żoliborzu albo Woli. Tutaj cena jest uzależniona od typu mieszkania. Średnia wypada niżej, ale drogie apartamenty dorównują kosztami czterem kątom w Śródmieściu. Wszystko zależy więc od naszych preferencji mieszkaniowych.

A co jeżeli do zagospodarowania mamy dużo niższą kwotę? Warto wtedy rozejrzeć się za mieszkaniem na Białołęce. Nie bez powodu jest ona najbardziej popularna wśród kupujących oraz deweloperów. Zapłacimy tutaj jedynie 6 tysięcy za mkw. Nadal nie jest tanio, ale w porównaniu z innymi dzielnicami to prawdziwa okazja.

Od czego zależy cena?

Przed zakupem mieszkania warto zastanowić się, czy skorzystamy z rynku pierwotnego, czy wtórnego. Co prawda ceny mieszkań od deweloperów są niższe niż w przypadku kupna z drugiej ręki, ale do kosztów trzeba jeszcze doliczyć urządzenie oraz wyposażenie czterech kątów. Kupując na rynku wtórnym, dostajemy mieszkanie „pod klucz”, często nawet nie trzeba dokupować lub wymieniać mebli.

Na wysokość ceny ma też wpływ lokalizacja. Mieszkanie w centrum będzie droższe, ale zapewni nam bezpośredni dostęp do infrastruktury, sklepów czy przychodni. Kupując mieszkanie na obrzeżach miasta, musimy liczyć się z długimi dojazdami i korkami, ale za to mamy większą pewność, że okolica będzie spokojna.

Mieszkania stają się coraz droższe również przez wzrost cen gruntów. W centrum jest ich niewiele, więc są najdroższe, a co za tym idzie – inwestorzy budują luksusowe apartamentowce, które kupią tylko najbogatsi. W ten sposób krąg się zamyka.

Metro i Wisła na wagę złota

Obecnie w Warszawie ceny idą w górę głównie z powodu… metra. Dostęp do szybkiej komunikacji przyciąga inwestorów i kupujących, którzy chcą mieć możliwość szybkiego dotarcia do pracy czy szkoły. Dużym uznaniem cieszą się więc lokalizacje położone tuż przy stacjach metra albo tam, gdzie planowana jest jego rozbudowa.

Na wysokim poziomie utrzymują się również ceny mieszkań w pobliżu Wisły. I chociaż nie jest ona traktowana już jako szlak handlowy, nabywcy wciąż cenią sobie jej bliskość – głównie z powodu walorów estetycznych. Takie lokalizacje, jak Bulwary Wiślane czy mieszkania blisko Centrum Nauki Kopernik, osiągają zawrotne ceny: nawet do 20 tysięcy zł za mkw.

Ceny mieszkań w stolicy rosną w zawrotnym tempie, najlepiej widocznym na tle innych polskich miast. Jednak nawet w Warszawie mamy szansę kupić mieszkanie w przystępnej cenie. Wystarczy tylko dobrze się rozejrzeć.

Przykładowe oferty mieszkań w Warszawie – rynek pierwotny – kliknij.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *